Każda osoba interesująca się pielęgnacją włosów na pewno słyszała zabiegu zwanym laminowanie. Mieszankę żelatyny i oleju można bez problemu wykonać samemu, jednak na rynku pojawiły się gotowe laminaty do włosów wzbogacone min. o keratynę czy proteiny pszenicy.
Moje
dotychczasowe doświadczenia związane z tym sposobem pielęgnacji są dość
różne. Po pierwszym laminowaniu moje włosy były rzeczywiście piękne,
mięsiste i błyszczące. Niestety po wykonaniu zbiegu po raz drugi efekt
był odwrotny - puch, matowość, brak elastyczności.
Robiąc zakupy w drogerii uwagę moją przykuła gotowa mieszanka do laminowania włosów firmy MARION.
Saszetka zawiera dwie porcje produktu, ale osoby posiadające długie i
gęste pukle i tak muszą zużyć obie dawki na jeden zabieg.
Od zawsze miałam problem z makijażem oczu, posiadam opadającą powiekę i ciężko mi na nią nałożyć jakikolwiek kosmetyk. Odnoszę również wrażenie, że zbyt mocny i przekombinowany makijaż w moim wypadku wygląda komicznie. Postawiłam więc na prostotę, minimalizm.
Chciałabym Wam zaprezentować
najprostszy według mnie sposób aplikacji cieni do powiek. Makijaż
będzie wykonywany za pomocą następujących kosmetyków: podkładu,
korektora, paletki z cieniami, pędzelka, gąbki oraz tuszu do rzęs.
Kolejny eksperyment w mojej włosomaniackiej
karierze. Tym razem postanowiłam sporządzić miksturę z miodu, oleju
kokosowego i kakao, co brzmi co najmniej smacznie. Aby ułatwić aplikację
dodałam maskę kallos blueberry.
Wreszcie dotarła do mnie paczka z długo wyczekiwanym olejem kokosowym, który już od dawna pragnęłam wypróbować. Właściwie nie słyszałam o tym produkcie jeszcze żadnej złej opinii i bardzo podoba mi się, że można go stosować zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie.
Uwielbiam sama przygotowywać wszelkiego rodzaju desery. Do tej pory przetestowałam już mnóstwo przepisów, udoskonalając je wg własnych preferencji. Tak było również z poszukiwaniem najlepszej receptury na ciasto kruche, z którego przygotowuje zwykle babeczki i ciasteczka.
Lubię czasem poeksperymentować w zaciszu swego królestwa, dlatego
postanowiłam sporządzić mieszankę produktów różnego typu: maski Bingo Spa z
proteinami mleka i elastyną, kuracji z Isany z olejkiem arganowym i
migdałowym oraz oleju Alterry limonka i oliwki. Doniczki używam jako
pojemnik do wymieszania wszystkich składników.