W dzisiejszej pielęgnacji pojawiły się następujące kosmetyki:
- Isana Professional szampon do włosów suchych i zniszczonych - użyłam go po raz pierwszy i jestem w 100% zadowolona, kupiłam go na promocji za 5 zł, więc nie spodziewałam się tak pozytywnego zaskoczenia; zapach szamponu jest niezły, największą jego zaletą jest jego konsystencja, produkt dobrze rozprowadza się na włosach oraz nie pieni się nadmiernie, co ułatwia jego dokładne zmycie, po spłukaniu go pukle stały się miękkie i delikatne w dotyku.
- Maska Kallos Silk - sprawdzona i moim zdaniem najlepsza ze wszystkich Kallosów maska, świetnie wygładza wygładza i odżywia moje wiecznie suche włosy, nigdy mnie jeszcze nie zawiodła.
- Isana Professional odżywka Oil Care - znana i uwielbiana przez wszystkich odżywka pozbawiona wad, zawsze działa i daje natychmiastowy efekt.
Niestety podczas nakręcania włosów na wałki, zorientowałam się, że są one przeznaczone dla osób o krótszych włosach. Pomimo tego i tak zainstalowałam je sobie na głowie, spędzając z nimi około 3 godzin, do kompletnego wyschnięcia włosów. Efekt okazała się dość ciekawy - lekko podkręcone włosy, a nie jakieś tam baranie loki jak po trwałej. Minusem wałków samonośnych jest z pewnością to, że zdejmując je zostają na nich nasze włosy.
Oto rezultat moich zmagań:
Zadbać o włosy to jedno, a nauczyć się ich stylizacji to już wyższa szkoła jazdy. Mimo wszystko warto próbować okiełznać swoją czuprynę, aby ukazać swoje piękne pukle w całej okazałości.






Ładnie wyglądają :) U mnie ta odżywka jakaś średnia była, ale dam jej drugą szansę ;)
OdpowiedzUsuńMyślę, że warto, bo jest na prawdę świetna. Przynajmniej ja się bez niej nie umiem obejść, bo daje efekt prawie tak dobry jak po masce.
Usuń